Brakuje nam kompetencji brakuje ich

Brak pewności siebie w pracy, czyli dlaczego nie dostrzegamy własnych kompetencji

„Nie jestem jeszcze gotowa.” „Muszę zrobić jeszcze jeden kurs.” „Inne kobiety wiedzą więcej ode mnie.” To zdania, które słyszę niemal podczas każdej rozmowy z kobietami stojącymi przed zmianą zawodową. Co ciekawe, wypowiadają je osoby z wieloletnim doświadczeniem, odpowiedzialnymi stanowiskami i bogatym dorobkiem zawodowym. Problemem nie jest brak kompetencji. Zdecydowanie częściej jest nim sposób, w jaki same oceniają swoją wartość.

Dlaczego tak wiele kompetentnych kobiet ma poczucie, że wciąż robi za mało? I co można z tym zrobić?

Nie brakuje nam kompetencji. Brakuje ich dostrzeżenia.

Większość z nas została nauczona skupiania się na tym, czego jeszcze nie umiemy. Łatwo zauważamy swoje braki, ale z ogromnym trudem dostrzegamy to, co już potrafimy.

To dlatego kobieta, która przez kilka lat zarządzała zespołem, z łatwością mówi:
„Ja tylko pilnowałam ludzi.”

Mama wracająca po urlopie macierzyńskim mówi:
„Przecież przez dwa lata nie pracowałam.”

Specjalistka z dziesięcioletnim doświadczeniem stwierdza:
„Rynek poszedł do przodu. Jestem w tyle.”

Każde z tych przekonań pomija ogromny fragment rzeczywistości. Zarządzanie ludźmi, organizacja pracy, rozwiązywanie konfliktów, podejmowanie decyzji czy planowanie to nadal kompetencje. Przerwa zawodowa nie usuwa ich z naszego doświadczenia. A my nie stajemy się przez to wybrakowane zawodowo.

Dlaczego kobiety tak często umniejszają swoim osiągnięciom?

Powodów jest wiele. Po pierwsze, wręcz uwielbiamy się porównywać z osobami, które są kilka kroków dalej. Niestety media społecznościowe nam tego nie ułatwiają – widzimy w nich gotowy efekt, a nie drogę. Po drugie, znacznie lepiej zapamiętujemy własne błędy niż sukcesy. Jedna nieudana rozmowa kwalifikacyjna potrafi przesłonić lata dobrze wykonywanej pracy. Po trzecie wiele kobiet przypisuje sukces tytanicznej pracy, zrządzeniu losu lub pomocy innych, a nie własnym kompetencjom. Gdy coś się uda, myślą: „Miałam szczęście”. Gdy coś się nie powiedzie: „To moja wina”.

Do tego dochodzi przerwa zawodowa związana z macierzyństwem. Wiele kobiet traktuje ją jak pusty okres – lukę w CV, choć w rzeczywistości nadal rozwijają kompetencje organizacyjne i komunikacyjne, wzmacniają odporność psychiczną oraz uczą się zarządzania wieloma zadaniami jednocześnie.

Umniejszanie sobie i poczucie, że robię za mało, napędzają błędne koło

Kiedy nie dostrzegamy własnych kompetencji, zaczynamy szukać kolejnych potwierdzeń swojej wartości. Pójdę na kolejne studia. Zrobię jeszcze jeden kurs. Jeszcze jedno szkolenie. Przeczytam dodatkową książkę. Zapiszę się na webinar. W pewnym momencie okazuje się, że moment „będę wystarczająco dobra” często w ogóle nie nadchodzi. A poprzeczka przesuwa się coraz wyżej. Efektem tego jest to, że kobiety odkładają aplikowanie na stanowiska, do których są przygotowane, rezygnują z awansu lub nie negocjują wynagrodzenia, mimo że mają ku temu realne podstawy.

Zacznij od policzenia swojego kapitału zawodowego

Podczas spotkań 1:1 z kobietami często proszę klientki o wykonanie jednego ćwiczenia.

Absolutnie nie skupiamy się na wypisywaniu braków, nie tworzymy listy rzeczy do poprawy. Najpierw wchodzimy we wszystkie role życiowe, np. mama, szefowa, przyjaciółka czy pracownica, a następnie zbieramy dowody dotyczące powyższych ról:

  • Jakie projekty prowadziłaś?
  • Jakie problemy rozwiązywałaś?
  • Za co dziękowali Ci klienci, przełożeni, najbliżsi?
  • Jakie zadania inni najczęściej powierzali właśnie Tobie?
  • Jakie sytuacje były dla Ciebie trudne, a mimo to sobie z nimi poradziłaś?

To właśnie z takich przykładów powstaje mapa naszych kompetencji. Nie z przekonań – które często nas ograniczają – ani emocji, ale z faktów. Zdecydowana większość kobiet reaguje na ten zbiór stwierdzeniem: „WOW! Nigdy wcześniej nie spojrzałam na swoje doświadczenie w ten sposób.”

Kompetencje nie znikają tylko dlatego, że przestałaś je zauważać

Zmiana zawodowa, przerwa związana z macierzyństwem, czy kilka nieudanych rekrutacji mogą sprawić, że zaczynamy patrzeć na siebie wyłącznie przez pryzmat tego, czego nam brakuje. Tymczasem kompetencje nie znikają. Nadal są częścią naszego doświadczenia. Czasem potrzebują jedynie zostać nazwane i uporządkowane, bo zawodowa pewność siebie nie rodzi się z przekonywania siebie, że jesteśmy świetne. Powstaje wtedy, gdy potrafimy zobaczyć własny kapitał, nazwać go i świadomie z niego korzystać – małymi krokami, po swojemu. To właśnie od tej zmiany spojrzenia często zaczyna się prawdziwa zmiana kariery.

Sprawdź także: Jak odkryć w sobie talent przedsiębiorczej kobiety?

Brakuje nam kompetencji brakuje ich

Autorka: Karolina Bartela – mentorka kariery, wspierająca kobiety wracające na rynek pracy po dłuższej przerwie związanej z macierzyństwem, które chcą odzyskać pewność siebie i świadomie zaplanować swoją dalszą drogę zawodową. Pomaga odkrywać kompetencje, porządkować doświadczenie oraz budować karierę opartą na mocnych stronach, a nie na poczuciu braków. Twórczyni marki PrzebudzOne i autorka workbooka „Nie luka. Kapitał.”

Sprawdź więcej na stronie: www.instagram.com/bcarola.k

fot. archiwum własne autorki

seria #kobietyobiznesie

0 0 głosy
Ocena artykułu
Podziel się swoją opinią
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów