O Sabinie Hawryłko, Dyrektor Krakowskiego Aeroklubu słyszałam mnóstwo historii z ust pilotów oraz pasjonatów lotnictwa. W głowie miałam obraz poważnej Pani Dyrektor, która twardą ręką zarządza lotniskiem w podkrakowskim Pobiedniku. Tymczasem przy okazji wylotu na Słowację zobaczyłam szczupłą blondynkę z plecakiem i wielkim uśmiechem na twarzy! Ciepła, miła, ciekawa ludzi i świata.

Czytałam, że ukończyłaś trzy kierunki, chciałaś uczyć geografii, zostać geologiem, tańczyłaś i w międzyczasie ,,zahaczyłaś o teatr”. A ja poznałam Cię jako dyrektorkę Aeroklubu Krakowskiego, pełną pasji i lotniczej fascynacji. Pytanie banalne, ale samo ciśnie się na usta. Jak trafiłaś w szeregi lotniczego środowiska?

Mój tato jest pasjonatem lotnictwa. Kilkanaście lat temu, kiedy byłam dzieckiem, prowadził modelarnie w Lesku, więc śmiało mogę powiedzieć, że pasję mam w genach. Już jako przedszkolak brałam udział w zawodach modelarskich, a jako 16 latka zaczęłam latać na szybowcach.

Latasz nimi do dzisiaj?

Tylko okazjonalnie, kiedy odwiedzam rodzinne strony w Bieszczadach.

Po jednym z lotów w którym brałaś udział widziałam jaka byłaś szczęśliwa i uśmiechnięta. Dodam, że był to lot z elementami akrobacji. Fascynacja była widoczna w Twoich oczach. A sama nie myślałaś o zdobyciu licencji pilota?

Tak jak wspomniałam wyżej, szkoliłam się na szybowcach w latach wczesnej młodości. W tamtym czasie jednym z moich marzeń było zostać zawodowym pilotem. Jednakże człowiek się zmienia całe życie, splot wydarzeń i perypetii życiowych sprawił, że poszłam w inną stronę i na prowadzenie wybiły się inne, równie fascynujące cele i plany.

Pomimo głęboko zakorzenionych stereotypów, coraz więcej kobiet zasila szeregi lotniczego środowiska, a Ty, nie dość, że jesteś jedną z niewielu kobiet działających w świecie lotniczym w Polsce to zarządzasz sporą grupą mężczyzn…

Wolę stwierdzenie, że ,,współpracuje” ze sporą grupą mężczyzn. Zgodzę się jednak, że środowisko lotnicze nie jest najłatwiejszym obszarem dla kobiet, ale jednocześnie mogę powiedzieć, że mężczyźni, z którymi współpracuje w Aeroklubie Krakowskim tworzą razem ze mną świetny zespół i uzupełniamy się nawzajem. Prężny rozwój aeroklubu i jego sukcesy na wielu polach są pracą zespołową.

sh-2-1-1024x608

Zdarzało się, że ktoś z zewnątrz nie traktował Cię poważnie? Kobieta – dyrektorem Aeroklubu..

Na początku, kiedy objęłam stanowisko dyrektorki Aeroklubu Krakowskiego bardzo często zdarzały się takie sytuacje. Na szacunek i respekt musiałam ciężko pracować zdobywając doświadczenie i wiedzę tematyczną. Musiałam udowodnić, że poradzę sobie nawet w ekstremalnych sytuacjach. Kiedyś przyszedł do mnie dowódca jednej z jednostek wojskowych i powiedział, że szuka dyrektora. Zapytałam w czym mogę służyć, jednak dowódca powtórzył pytanie. Potwierdziłam, że ja jestem dyrektorem. Odwrócił się i wyszedł, aby wykonać telefon sprawdzający, czy aby nie robię sobie z niego żartów.

Wrócił do biura?

Wrócił, jednak mocno zmieszany. Kontynuowaliśmy spotkanie, jednak dowódca nie czuł się komfortowo załatwiając „męskie sprawy” z dwudziestokilkuletnią dziewczyną. Takich sytuacji na początku było bardzo dużo.

Jak reagowałaś na takie sytuacje?

Lubiłam obserwować reakcję ludzi. Bawiły mnie zarówno wtedy, jak i dzisiaj kiedy je wspominam. Obecnie takie zdarzenia są incydentalne, bo raczej jestem znana i akceptowana w środowisku lotniczym.

No jasne! Kiedy poznawałam lotniczy świat często słyszałam o ,,Sabinie”. Wyobrażałam sobie Ciebie jednak jako poważną Panią Dyrektor. Kiedy Cię poznałam zobaczyłam uśmiechniętą, pełną energii pasjonatkę lotnictwa.

Myślę, że nie każdy podzieli Twoją opinię dotycząca uśmiechu i ciepła. Potrafię być bardzo zdystansowana i zachowywać pokerową twarz w stosunkach służbowych. Oczywiście najważniejsze to odnaleźć balans pomiędzy profesjonalizmem i wymaganiami pracy, a naturalnością charakteru i temperamentu. Szczególnie w takim specyficznym środowisku jakim jest środowisko lotnicze, gdzie praca miesza się z życiem prywatnym i hobby. Uważam, ze ja ten balans po wielu latach ćwiczeń w końcu odnalazłam.

sh-3-1-736x1024

Wydarzenia, szkolenia, loty.. Wiele rzeczy dzieje się na lotnisku w Pobiedniku. Pamiętasz to, które szczególnie utkwiło Ci w pamięci?

W Aeroklubie Krakowskim dzieję się bardzo dużo! Każdy dzień pracy to przygoda i wyzwanie. Najbardziej w pamięć zapadają sytuacje związane z dużymi wydarzeniami lotniczymi, takimi jak zawody czy organizacje pikników lotniczych. Są też niestety sytuacje związane ze zdarzeniami lotniczymi, w trakcie których należy zachować racjonalność myślenia i działania oraz zarządzić zarówno procedurami jak i emocjami ludzkimi, a tych nie da się jednoznacznie wpisać w sztywne ramy regulaminu i określić w „Planie Działań w Sytuacji Zagrożenia”. Temat do napisania grubej książki.

Pomimo wielkiej odpowiedzialności, zawsze, nawet przy okazji większych wydarzeń jesteś spokojna i opanowana. Nie czujesz strachu, że coś pójdzie nie tak?

Czasem czuje strach i bardzo się z tego cieszę, bo to świadczy o tym, że jestem człowiekiem! Aczkolwiek to ja staram się zarządzać strachem i od pewnego czasu się tego uczę. Częściowo już opanowałam tę sztukę. W sytuacjach stresowych czy podniesionego ryzyka, rzeczywiście moje mechanizmy obronne włączają mi spokój, opanowanie i racjonalność myślenia. Łatwiej mi spanikować, gdy się spóźniam na spotkanie, niż jak jest naprawdę poważna i odpowiedzialna sytuacja. Myślę jednak, że strach w odpowiednim natężeniu jest dobrym stanem, gdyż wskazuje ci zagrożenia i mobilizuje organizm do działań zabezpieczających, ma swoje źródło w instynkcie przetrwania. Natura naprawdę dobrze to zorganizowała.

Samoloty to piękne maszyny, ale loty balonem zajmują sporą część Twojego życia..

Balony to moje hobby, to z nimi zaczęła się moja krakowska przygoda. Długi czas jeździłam na zawody w ekipie balonowej, a później sama takie organizowałam. Mój partner jest pilotem balonowym i teraz już całkowicie nie mam wyboru, muszę uczestniczyć w życiu balonowym świata! Często jeździmy na polskie i zagraniczne eventy. Baloniarstwo to sport, który zapewnia maksimum wrażeń. Nigdy nie wiesz co Cię czeka i gdzie wylądujesz. Pomimo, że loty czasem nie są byt dynamiczne (jak nie ma wiatru to „wisisz” w jednym miejscu) to adrenalina potrafi sięgnąć zenitu, gdy nie ma miejsca do lądowania.

Jednym z moich ulubionych, zabawnych haseł, brzmiących dość przewrotnie to definicja lotu balonem „Lot balonem – kiedy chcesz, żeby było nudno i niebezpiecznie zarazem”. Baloniarstwo to oprócz samych statków powietrznych także ludzie. Taka balonowa rodzina, dzięki której te przygody nabierają dodatkowego wymiaru. Poza tym balony są po prostu ładne i lubię na nie patrzeć!

lot-balonem_Sabina-Hawrylko_Dyrektorce-Krakowskiego-Aeroklubu-1024x683

Pierwszy lot balonem.. co czułaś?

To było w Dzień Dziecka i tak się właśnie czułam, pomimo zdecydowanej pełnoletniości. Startowaliśmy z krakowskich błoni o 6 rano i czułam prawdziwą, niczym nie zmąconą radość kilkuletniego dziecka.

Women in Aviation International (WAI) jest międzynarodową organizacją zrzeszającą osoby, które zachęcają kobiety do kariery w lotnictwie i ułatwiają im rozwój zawodowy w tym obszarze. Od marca 2020 r. Aeroklub krakowski jest częścią tej organizacji.

WAI to organizacja zrzeszająca ludzi z całego świata. Jej głównym celem jest promocja kobiet w lotnictwie. Nie mówię tu tylko o byciu pilotem samolotu, ale również o obszarach obsługi technicznej, zarządzania, kontroli ruchu lotniczego, produkcji lotniczej, kosmonautyki, innowacji lotniczych, itd. Dziewczyny często chcą, ale mają wyimaginowane bariery, że to męskie zajęcia- nic bardziej mylnego. Już teraz w lotnictwie jest dużo, wspaniałych kobiet które latają, naprawiają, zarządzają, itd. ale jest też dużo miejsca dla kolejnych pań pasjonujących się ta wyjątkowa dziedzina.

Promujesz kobiecą działalność.. Co powiedziałabyś kobietom, które marzenia mają zamknięte w ,,pudełku” i boją się wychodzić z ukrycia? Pomimo ogromnej pasji i głów pełnych ciekawych pomysłów.

Powiedziałbym, żeby pamiętały że życie jest jedno i powtórki nie będzie.

 

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ:

  1. „Od małej szkoły w mieszkanku na Mokotowie do sieci nowoczesnych szkół Early Stage“ – wywiad z Tonią Bochińską
  2. “Najistotniejsza jest dla mnie wyobraźnia, bo to ona powołuje do życia bohaterów” – wywiad z Kingą Kosik-Burzyńską
  3. Jak wydać własną książkę? – opowiada Marika Krajniewska Dyrektor Zarządzający Wydawnictwa Papierowy Motyl
  4. “Luksus zaczyna się w głowie” – wywiad z Agnieszką Czepanko
  5. Jak wygląda życie w Norwegii? O zorzy polarnej, odwadze, marzeniach i decyzjach – rozmowa z Magdaleną Drzewiecką

 

Poprzedni
Następny