Sylwia Stein

Ile naprawdę kosztuje zrobienie strony?

Wyobraź sobie, że wchodzisz do salonu architektonicznego i zadajesz pytanie: „Ile kosztuje wybudowanie domu?”. Zapadłaby cisza. Architekt popatrzyłby na Ciebie z lekkim uśmiechem, bo wie, że odpowiedź może brzmieć „pięćdziesiąt tysięcy za domek letniskowy z dykty” albo „pięć milionów za inteligentną willę nad urwiskiem”.

W świecie stron internetowych panuje dokładnie to samo prawo, choć jest ono znacznie bardziej brutalne. Tutaj nie widzisz cegieł, nie czujesz zapachu betonu, więc łatwo ulec złudzeniu, że każda strona to tylko „kilka plików i trochę tekstu”. To największe kłamstwo, w jakie wierzą przedsiębiorcy, i jednocześnie najczęstsza przyczyna ich cyfrowych porażek. Wycena strony internetowej w 2026 roku to nie jest suma godzin spędzonych na klikaniu w klawiaturę. To wycena Twojego spokoju, bezpieczeństwa Twoich klientów i skuteczności, z jaką Twój biznes będzie zarabiał pieniądze, gdy Ty będziesz spać.

Ten artykuł nie jest prostym cennikiem. To mapa drogowa po labiryncie inwestycji w technologię. Rozłożymy proces twórczy na atomy, zajrzymy tam, gdzie freelancerzy rzadko wpuszczają klientów, i zrozumiemy, dlaczego cyfrowa jakość ma swoją cenę – i dlaczego warto ją zapłacić.

Niewidzialne fundamenty, czyli dlaczego darmowa działka w Internecie to mit.

Zanim w ogóle pomyślimy o wyglądzie strony, musimy porozmawiać o gruncie. Wiele osób bagatelizuje ten etap, szukając oszczędności na poziomie kilkudziesięciu złotych rocznie. To błąd taktyczny. Hosting to nie tylko miejsce na dysku. To wydajność silnika Twojego biznesu. Wybierając najtańszy hosting współdzielony („promocja za 5 zł”), decydujesz się na postawienie swojego luksusowego butiku w zatłoczonym, ciemnym zaułku, gdzie klienci muszą przeciskać się przez tłum, a drzwi otwierają się z pięciosekundowym opóźnieniem. W internecie 3 sekundy oczekiwania na załadowanie strony to wieczność. To moment, w którym potencjalny klient zamyka kartę i idzie do konkurencji. Profesjonalny grunt pod inwestycję – szybki serwer z dobrymi parametrami  – to koszt rzędu 300 zł – 600zł rocznie (czasem są promocje na pierwszy rok, ale nie za 5 zł). To cena za to, że Twoja strona „lata”, a nie „chodzi”, i że jest odporna na podstawowe ataki.

Płacisz za strategię, a nie za piksele.

Tu dochodzimy do sedna różnic w wycenach. Dlaczego student zrobi stronę za 1000 zł, a ekspert za 8000 zł, skoro na pierwszy rzut oka obie wyglądają ładnie? Student sprzedaje Ci szablon. Ekspert sprzedaje Ci psychologię sprzedaży. Wysoka cena strony internetowej kryje w sobie dni spędzone na analizie Twojej grupy docelowej. To projektowanie ścieżki użytkownika (User Journey), tak aby intuicyjnie prowadzić go od zainteresowania do zakupu. To wiedza o tym, gdzie umieścić przycisk, jakiego koloru użyć, by wywołać zaufanie, i jak sformułować nagłówek, by zatrzymać uwagę. W profesjonalnej wycenie „robocizna” programistyczna to tylko połowa kwoty. Druga połowa to know-how, które sprawia, że strona nie jest cyfrową ulotką, ale narzędziem konwersji. Płacisz za lata doświadczeń wykonawcy, dzięki którym unikasz błędów, które mogłyby kosztować Cię utratę setek klientów.

Od cyfrowej prowizorki po technologiczne dzieło sztuki.

Rynek jest bezlitosny i oferuje rozwiązania na każdą kieszeń, ale rzadko informuje o konsekwencjach. Możemy wyróżnić trzy główne poziomy inwestycji:

  1. Poziom „Szybko i Tanio” (Budżet: 1000 – 2000 zł): To świat gotowych szablonów, często takich, które są ciężkie, źle napisane i pełne zbędnego kodu. Wgrywane jest demo motywu, zmieniane są zdjęcia oraz kolory i gotowe. Taka strona powstaje w trzy dni. 
  2. Poziom „Smart Business” (Budżet: 3500 – 8000 zł): To terytorium profesjonalnych freelancerów i małych agencji. Strona jest budowana na gotowych, ale lekkich i sprawdzonych motywach. Jest unikalna wizualnie, bo szata graficzna jest projektowana pod klienta, a nie wgrywane jest wyłącznie demo, jest też zoptymalizowana pod Google (SEO) i zabezpieczona. To złoty środek dla 90% firm usługowych i ekspertów.
  3. Poziom „High-End & Custom” (Budżet: 15 000 zł +): Rozwiązania dla korporacji i wymagających e-commerce. Tutaj nie ma miejsca na kompromisy. Kod jest pisany od zera („szyty na miarę”), a nad projektem czuwa sztab ludzi.

Pułapka „Zrobię to sam”.

Wielu początkujących przedsiębiorców wpada w pułapkę DIY (Do It Yourself). „Po co płacić, skoro WordPress jest darmowy?”. To złudna oszczędność. Prawdziwy koszt strony robionej samodzielnie nie jest wyrażony w złotówkach, ale w godzinach Twojego życia, których nie poświęcasz na rozwój firmy, sprzedaż czy odpoczynek. Nauka obsługi, walka z błędami, konfiguracja wtyczek, dostosowanie wersji mobilnej – to setki godzin frustracji. Jeśli Twoja godzina pracy jest warta choćby 100 zł, to spędzając 50 godzin na budowie przeciętnej strony, wydałeś właśnie wirtualne 5000 zł, otrzymując w zamian produkt amatorski. Matematyka jest tu nieubłagana – często taniej jest zlecić pracę ekspertowi i zająć się tym, na czym Ty znasz się najlepiej.

Ukryty koszt tanich rozwiązań.

To pojęcie znane w świecie IT, ale rzadko tłumaczone klientom. Wybierając najtańszego wykonawcę, zaciągasz dług technologiczny. Tani wykonawca idzie na skróty. Używa przestarzałych wtyczek, nie optymalizuje grafik, zostawia luki w bezpieczeństwie. Taka strona działa… do czasu. Gdy po roku zechcesz dodać nową funkcję, okaże się, że system jest niestabilny, a kod tak splątany („spaghetti code”), że żaden programista nie podejmie się edycji. Wtedy usłyszysz zdanie, które boli najbardziej: „Tego nie da się naprawić, trzeba postawić stronę od nowa”. Oszczędność 2000 zł na starcie kończy się wydatkiem 6000 zł po roku. Jakość to gwarancja skalowalności – pewność, że Twoja strona będzie rosła razem z Twoim imperium.

Dlaczego „prosty przycisk” może kosztować tysiąc złotych?

Klienci często widzą tylko wierzchołek góry lodowej – interfejs. „Chcę tylko prosty system rezerwacji”. W świecie kodu „prosty system rezerwacji” oznacza: bazę danych terminów, logikę wykluczania dni wolnych, integrację z kalendarzem Google, system powiadomień mailowych i SMS, bramkę płatności, generowanie faktur i panel zarządzania dla klienta. To, co dla użytkownika jest jednym kliknięciem, dla programisty jest siecią skomplikowanych zależności. Profesjonalna wycena uwzględnia nie tylko wdrożenie funkcji, ale przede wszystkim jej testy na różnych urządzeniach i zapewnienie bezawaryjności. Płacisz za to, że klient nie zobaczy błędu 404 w momencie płacenia za Twoje usługi.

Twoja strona to żywy organizm, czyli koszty, które przychodzą po premierze.

Ostatni element układanki to zrozumienie, że odebranie gotowej strony to nie koniec wydatków, a początek procesu. Strona internetowa to żywy organizm w dynamicznym środowisku Internetu. Algorytmy Google się zmieniają, wtyczki wymagają aktualizacji, pojawiają się nowe zagrożenia hakerskie. Pozostawienie strony samej sobie to powolna degradacja. Dlatego do budżetu należy doliczyć koszty opieki technicznej (maintenance) oraz płatnych licencji (np. zaawansowanych wtyczek SEO czy formularzy). To koszt rzędu kilkuset złotych miesięcznie lub rocznie, który działa jak ubezpieczenie i prywatna służba zdrowia dla Twojego biznesu.

Podsumowując: Nie pytaj „ile kosztuje strona”, ale „ile jest warta dla mojego biznesu wiarygodność i skuteczność?”. Strona internetowa to nie koszt administracyjny, który trzeba odhaczyć w Excelu. To inwestycja w najbardziej lojalnego handlowca, jakiego kiedykolwiek zatrudnisz. Jeśli podejdziesz do tego procesu świadomie, wybierając jakość i strategię zamiast najniższej ceny, stworzysz aktywo, które będzie pracować na Twój sukces przez długie lata.

Sylwia Stein

Sylwia Stein – specjalistka od tworzenia stron www, mentorka kobiet, pomysłodawczyni Przystani Specek – platformy edukacyjnej dla kobiet, które chcą nauczyć się tworzenia stron www, budowania marki i rozwijania biznesu online. Jestem praktykiem – nie uczę teorii, tylko pokazuję sprawdzone rozwiązania, które wdrażam na co dzień.

Wierzę, że każda kobieta może z powodzeniem nauczyć się nie tylko tworzenia profesjonalnych, przyciągających uwagę stron internetowych, ale także rozwijania silnej marki osobistej w świecie online. Dzięki mojej wiedzy, praktycznemu podejściu oraz autentycznej pasji do dzielenia się wiedzą skutecznie wspieram przedsiębiorcze kobiety na drodze do ich zawodowego sukcesu oraz niezależności finansowej.

Mój wyjątkowy sposób nauczania polega na łączeniu technicznych aspektów z klarownym, przyjaznym językiem, dzięki czemu nawet osoby bez wcześniejszego doświadczenia szybko opanowują niezbędne umiejętności. Pomagam kobietom przełamać bariery technologiczne oraz mentalne, umożliwiając im budowanie własnych miejsc w sieci, które przyciągają klientów i generują realne zyski.

Sprawdź więcej na stronie: https://sylwiastein.pl/

0 0 głosy
Ocena artykułu
Podziel się swoją opinią
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Zobacz koniecznie
Liczba zgłoszeń do poprzednich edycji Przewodnika po produktach i usługach…