jak-pojsc-dalej

fot. Agata Łudzik/ Fotojaga

Niełatwo jest zakończyć coś, co było ważną częścią naszego życia. Niełatwo jest doprowadzić do końca jakąś sprawę, na której kiedyś nam zależało, ale teraz przestało. Niełatwo jest zdobyć się na trudną rozmowę, żeby rozwiązać niewyjaśnione sprawy, konflikty, niedomówienia. Nie jest łatwo, ale trzeba. Dla siebie, dla spokoju ducha.

 

Historie niedokończone

Mam znajomą, która rozstała się z facetem, ale tak jakby wciąż z nim była. Nie potrafi się z nim „całkiem” rozstać, więc wciąż się spotykają. Nie może znaleźć sobie nikogo innego, ciągle w jej głowie jest tylko ON. Wie, że to nie ma sensu, ale z drugiej strony… nie potrafi żyć bez niego, przecież wciąć go kocha.

Inna znajoma od kilku lat pracuje w miejscu, którego nie lubi. Wiecznie narzeka, że nie rozwija się tam, że czuję, że stać ją na więcej. Kiedy pytam, co ją tam trzyma, mówi, że tak jest jej wygodnie. Na razie nie chce zmian.

Mój kumpel wciąż rozstaje się z dziewczyną i do niej wraca. Nie potrafi być sam, nie chce. Mówi, że jak znajdzie sobie kogoś innego, to odejdzie od niej definitywnie. Przecież trzeba mieć jakiś plan B, jakiś backup.

Inny z kolei jest wiecznym studentem. Już dawno skończył studia, które trwały u niego osiem lat, bo miał problem z napisaniem do końca pacy magisterskiej, ale wciąż mieszka w akademiku, chodzi na imprezy studenckie, a jego dziewczyna jest dziesięć lat od niego młodsza.

Takich historii jest wiele. Dlaczego tak bardzo boimy się zakończyć stare sprawy i pójść do przodu? Może dlatego, że, choć to sprawy niezakończone, rozgrzebane, to są to NASZE sprawy – dobrze nam znane, jak starzy kumple. A my lubimy to, co jest znane, a tego, co nowe boimy się.

Dlaczego ciężko zamknąć za sobą drzwi?

Czasami ciężko jest przyznać się przed sobą samym, że nie idziemy do przodu, bo się boimy, ale ten lęk jest zabójczy, bo nas paraliżuje. Nie jesteśmy w stanie pójść do przodu, jeśli nie zamkniemy za sobą drzwi.

Tak naprawdę, często od samego wykonania jakiejś czynności gorszy jest fakt, że coś nad nami wciąż „wisi”, ciągle siedzi w naszej głowie. „Powinnam w końcu napisać tę magisterkę”, „Może czas odezwać się do przyjaciółki, z którą się pokłóciłam?”, „Chyba powinnam odejść z tej pracy…”.

Problem polega na tym, że często boimy się konfrontacji ze swoimi prawdziwymi myślami, uczuciami. Tłumimy je w sobie. Bo przecież lepiej wyjść na drinka, na zakupy, na imprezę – i nie myśleć o tym, co nas męczy, boli. Na pewno to łatwiejsza droga. Tylko w którymś momencie te niedokończone sprawy wracają. I to w najmniej oczekiwanym momencie.

Po prostu działaj!

W głowie mamy mnóstwo obaw, lęków, kiedy trzeba coś zakończyć, z czymś się rozprawić, stawić czemuś czoło – przed tym, jak zareaguje przyjaciółka na kontakt po długim czasie od kłótni, co będzie, jak zakończymy studia, które wypełniały nam większość czasu i jak będzie wyglądało nasze życie bez ukochanej osoby czy dotychczasowego miejsca pracy.

Im dłużej dajemy dojść do głosu naszym lękom, tym trudniej będzie przejść do działania. Oczywiście, zdanie sobie sprawy z tego, czego się boimy to pierwszy krok do tego, żeby ruszyć z miejsca. Ale jak już przyznamy to sami przed sobą, to pora przestać się zastanawiać i zacząć działać. Po prostu. Wiadomo – może to być trudne, ale to czego tak się boimy, często urasta to wielkich rozmiarów w naszej głowie, a gdy już to zrobimy – odważymy się na rozmowę z bliską osobą czy usiądziemy w końcu to zaległych spraw, które odkładaliśmy w nieskończoność – nagle okazuje się, że to wcale nie było takie trudne jak nam się wydawało i nasze obawy, że się skompromitujemy, ośmieszymy czy zostaniemy odrzuceni – zupełnie nie miały odzwierciedlenia w rzeczywistości.

A Ty, masz coś, co od dawna siedzi w Twojej głowie, zastanawia Cię, nie daje Ci spać? Coś, co chciałabyś zakończyć, wyjaśnić? Jakieś tematy, które warto zamknąć? Po prostu to zrób! Dla siebie samej. Gwarantuję Ci, że wewnętrzny spokój, kiedy zamykasz ze sobą drzwi i pójdziesz dalej, z czystą kartą, jest bezcenny. Nagle okaże się, że jesteś gotowa na to, co nowe i nieznane – nowy związek, pracę, odkrywanie nowych rzeczy.

Jeśli chcesz przeczytać wywiad z kobietą, która pomimo lęków i obaw poszła do przodu, zostawiła przeszłość za sobą i osiągnęła sukces, zajrzyj do naszego wywiadu z Magdaleną Rorbach.

Poprzedni
Następny